just trying

permanentna psychomachia

“sielanka” Kwiecień 1, 2009

Filed under: to co w głowie — agu @ 9:32 am

Więc się sielanka skończyła.
Uśmialiśmy się dziś rano, że kiedyś to było wino, wanna i zarąbisty seks, a teraz czekanie na pierdnięcie syna i łapanie każdej minuty snu w locie. Tak. Syn ma kolki. JUŻ!!! Napina się bidulek na maksa, a z tej małej dupki NIC się nie chce wydobyć, nawet małe pru, pru. Fuck.
Więc jeśli to moja wina, bo zjadłam kawałek białego sera i dwa jabłka, to przepraszam Cię synu najmocniej. Już nie będę. W sumie to nie wiem co mam jeść, bo jak zaczynam czytać w necie czego mi nie wolno, to właściwie szybciej będzie, kiedy napiszę co mi wolno. NIC. Jednym słowem herbatka laktacyjna i suchary. Przynajmniej na linię nie będę mogła narzekać.
Syn w związku z powyższym ma problemy z zaśnięciem czyli jednak musiał polubić smoczek, żeby nas sąsiedzi na policję nie podali. Tym samym zasypia np. godzinę, wcześniej je ok. 40 minut, przebieram go i sobie leży, a w końcowym efekcie tuż przed zaśnięciem, kiedy już tyle czasu upłynie zasypia z wkurwem, bo jest już znowu głodny. Dobrze, że mi mleczarnie pracują, bo cienko to widzę.
Rozkręcanie biznesu też cienko widzę, chyba, że do Gminy wybiorę się z dzieckiem przy cycku, a do urzędu statystycznego na rzęsach.
Tak więc kochana położno, któraś to nas nawiedzić była w dniu wczorajszym, jak mi jeszcze raz szepniesz do ucha, że mogę zjeść wszystko, byleby nie w końskich dawkach, to walnę Cię w ucho, moja droga, bo jak widzisz, syn mój nawet jabłkiem gardzi, a co dopiero tym na co mam największą ochotę czyli pizza, lody plus mirinda.
FUCK.
Ps. Dziś idziemy zgłosić dziecko do USC, a ja nie mam umytej głowy od tygodnia. Jakże kocham to miejsce, że zamiast pod prysznicem, siedzę skulona na kanapie i klepię ten tekst.
Idę więc, może zdążę, zanim syn otworzy swe oczy, a co gorsza buzię.

 

10 Responses to ““sielanka””

  1. przekornie Powiedział/a:

    :) przeżyjesz.
    kolki podobno mijają po 4-tym miesiącu. i może wcale nie są spowodowane tym, co jesz, tylko może on tak ma…
    w każdym razie na pewno sobie poradzicie!

  2. agu Powiedział/a:

    no oby, dziś jest jakby lepiej. Odsypia i nie narobił siary w USC.
    Z tą dietą to wiesz, oczywiscie wszyscy wokół presję wywierają, więc rezygnuje ze wszystkiego, żeby nie słuchać, że on przeze mnie tak ma.

  3. mick Powiedział/a:

    pozdrawiam…

    jakze piekny czas….

    zazdroszcze….

    ja przegapilem….

    teraz nadrabiam.

    “tato jestes aniolkiem, wiesz” usyszalem w zabawie.

  4. przekornie Powiedział/a:

    a tak odnośnie diety – dziecko mojej koleżanki było uczulone na soję. a soja dodawana jest teraz do wszystkiego, nawet do wędlin, w których teoretycznie soi nie dodają :/

    Dobrze, że masz dużo pokarmu, nie musisz się wozić z butelkami, jak to u mnie było.

    Powodzenia! Wszystko teraz będzie łatwiejsze :)

  5. agu Powiedział/a:

    mick – czyli trzeba Wam drugiego dzidziusia, żebyś nie przegapił ;)

    przekora – no niestety od 2 dni jem “NIC” i kolki dalej są. Czyli, że chyba to nie pokarm. Jeszcze popatrzymy parę dni.

  6. ake Powiedział/a:

    O boże! Współczuję Ci bardzo. Może to nie to co Ty jesz tylko jakieś inne – nietolerancja laktozy czy jakieś zaburzenia trawienia tłuszczów czy co. A może po prostu najzwyklejsza kolka niemowlęca i nic nie poradzisz, choćbyś się opychała “nicem” po uszy?
    Radzę wyluzować, Agunia, bo JESTEŚ dobrą matką i nie waż się umrzeć z głodu!
    A może noszenie w chuście pomoże? (poszła dziś pocztą, mam nadzieję, że dotrze). A! Nie wiedziałam, czym młodemu pierzesz, więc profilaktycznie nie prałam, sama se wrzucisz w pralkę, co?
    Pozdrowienia i trzymam kciuki za kolkę i jej przepędzenie.

  7. ania-usa Powiedział/a:

    Kochaniutka, zastrzelisz mnie, ale musze to napisac :D ,: jak to milo , ze ktos jeszcze ma dziecko z tej samej polki co moje:)
    Kubus tez mial kolki, bez wzgledu co jadlam czy nie jadlam. Darl jape na okraglo,a najwiecej miedzy 17 a 22. W nocy budzil sie co 2h na cyca. Wiesz jak to jest: ledwo nakarmisz, odbekniesz, przewiniesz po natychmiastowej kupie, 10 min zmruzysz oczy, a ten znow glodny! Ja pierdziele, jak sobie przypomne :D DDD Pierwsza cala noc przespana zdarzyla nam sie gdy Kuba mial 11 m-cy i 16 zebow. Amen. :D
    Acha, na kolki Gripe Water ktos mi z PL wysylal.

  8. Myszolec Powiedział/a:

    Oj Aguś … współczuję, a to na pewno koli … drze się w niebogłosy czy tylko pręży, bo moja Mała też na początku bardzo się prężyła i stękała, ale przeszło.
    U sąsiadów mała miała kolki. Bardzo krzyczała wieczorami, zestresowali się i przeszli na mieszanki mleko podobne – nic nie pomogło. Skończyła trzy miesiące i jak ręką odjął.
    Nie poddawaj się.
    A tak na marginesie to ze mnie szczęściara – jem wszystko, nawet kapuśniak i ogórkową i małej nic … co więcej przy cycku spędza dokładnie 5 minut i dziękuję, najedzona … do zobaczenie za 2, 2,5 lub 3 godzinki.

  9. agu Powiedział/a:

    nie wiem słuchajcie co to jest, ale wczoraj i dziś jakby mniej. Ponapina się, ponapina, deko pojęczy i spokój. Więc może faktycznie coś zeżarłam. Teraz będę powolutku ew. wprowadzać po jednej rzeczy do jadłospisu i mam nadzieję, że wyjdzie o co chodzi.
    Akuś – dziękuję i czekamy na przesyłkę :)
    ania – nie zastrzelę Cię, ale ja już takie jedno miałam, to naiwnie myślalam, że drugie mi odpuści :D
    mysza- szczęściaro. Śnieżynka jest w takim razie aniołkiem. A ja się nie poddaję. Wiesz, że ja nie z tych ;)

  10. ania-usa Powiedział/a:

    hehehe, wlasnie unicestwilas moje nadzieje zwiazane z ta teoria:D


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.