Byłam u fryzjera oraz na solarium!!!!
I tu właściwie powinnam skończyć swój wpis, gdyż jest to dla mnie tak ogromne osiągnięcie, równające się niemal z wygraną w lotka, że hoho. Niestety nie czuję się przez to jakoś zajebiście lepiej. A myślałam, że będę. Czyli, że to nie to co powodowało moje złe samopoczucie.
Ale dodam, że miałam żołądek spięty jak orzeszek i do tego zerkałam na telefon 300 razy w ciągu 2,5 godziny.
DLA ODMIANY Gabi jest chora, ja się jakoś trzymam, B. też, a młody zaczyna właśnie coraz mocniej kichać, a wczoraj skończył mu się antybiotyk do nosa. Miło. Naprawdę miałam nadzieję, że we wtorek w końcu będzie miał szczepienia, w końcu to już 5 tygodni po terminie jest.
Śmiechatek jest w ogóle. Jak zasunie uśmiechem bezzębno-dziąsłowym jesteśmy pozamiatani, tak słodko!
Do tego gada do swojej pozytywki misiowej tak, jakby to był ósmy cud świata. Serio. Serio. Można się gapić na niego godzinami. I fajnie, że mam na imię Agnieszka, bo Aguuuu w wykonaniu mojego syna, to najcudowniejsza pieszczota pod słońcem.
Miałam wenę na wpis i się skończyła, bo w międzyczasie ssak zdecydował o przedobiadku w postaci paru łyków, których mu brakowało do zaśnięcia.
A interes wkrótce rusza, a przede mną najgorsza kwestia. Lista wszystkich produktów plus opisy. Niechby to ktoś za mnie zrobił co? Zapłacę ![]()
Co za beznadzieja, albo nawijam o chorobach, albo o własnej dolinie, albo o tyłach w biznesie.
Od razu widać, że nuda, coraz mniej osób zaglądających. Się nie dziwię.
Pozdrawiam mimo to
Ja zaglądam
Poza tym to jest normalne życie, żadna nuda. A że fabuła jednostajna? No, to nie problem przecież:)
E tam zaraz nuda i zaraz mniej zagląda … Rzadziej piszesz po prostu:). Pozdrawiam *)
nie marudz
z ta jednostajnością to bym się kłócił… ale wierni czytelnicy wracają… nawet jeżeli rzadziej to nie mniej wiernie
PS. Można prosić na maila namiary na allegro? Rozpropaguje wśród koleżanek
Mniej piszesz, i czasem jak piszesz nie wiem co napisać.
Pozatym, jednak staram sie mniej pisać:)
Pozdrawiam
M