A w ogóle to jest mi smutno. To nawet nie jest dolina. Tylko smutno.
Bo ja to nawet tu nie mam ani pół koleżanki, z którą mogłabym iść na durną kawę. Której nie piję, bo karmię, ale teoretyzować mogę.
Więc gęby nie ma do kogo…
A jedna psiapsióła zamilkła, mimo, że wiem, że jest tam. Bo bywa gdzieniegdzie.
Czy koleżanek w realu to można szukać jakoś? Bo przecież nie będę jechać 200 km, żeby na spacer z kimś iść…
dobre pytanie z tymi przyjaciółkami…
buziaki Aga!
Hm, samotność rzeczą ludzka:( poczekaj, wrosniesz w ten świat:)
Pozdrawiam
M
A poza tym nie znam nikogo kto nie chciałby posłuchać Twojego głosu:)
M
Tez tu nie mam kolezanki takiej od serca, a ludzi pelno wokolo…
Mick – jak długo można wrastać? kurde mija rok właśnie. Dzięki za komplement
Ania – widzisz, tak to jest cholera…
Całuje:)
Jak chcesz to Ci na maila mój telefon przyślę?
wiesz, ja numeru nie zmieniłam… a we Wro jestem w każdą niemal sobotę… pozdro