Oczywiście nie śpię z młodym od ok. 6. Po prawie dwóch godzinach z jęczącym synem w łóżku, gdzie próbowałam złapać chociaż kilka minut dodatkowego snu, wzięłam go w końcu do salonu i włączyłam telewizor. A tam pogoda w TVN24. Pogodynka nad morzem opowiada o temperaturze.
I łzy mi normalnie pociekły po policzku.
Ogromne dwa grochy, a może więcej…
Siedzę w tych pieprzonych kartonach, odpisuję na maile, biegam na pocztę, nie mam kiedy zrobić obiadu i strasznie żałuję, że nie jestem głupią blondie lecącą na facetów z kasą. Starszych do tego, żeby szybko kopnęli w kalendarz, a ja mogłabym zostać z fortuną i biegać do kosmetyczki oraz na kawusię z kuleżankami.
No ja pierdolę….
Ej, no co Ty?
JA też marzę o morzu, kurde blaszka. A nadal – wakacje – marudne dziecięta, pranie, gotowanie i sprzatanie i NIC POZA TYM!!!
ja wstaję codziennie o po 5 do pracy, wstawanie o 6 to luksus… a w nocy też mnie budzi dziecię, bo mu czegoś potrzeba.
Aga, nie marudź, z bejbikiem tak już jest i trzeba to przeżyć. Tak samo ze swoimi wyborami – podjęłaś konkretne decyzje i teraz wyciągaj z nich to, co dobre, a nie żałuj czegoś, czego tak naprawdę byś nie chciała.
Jakoś strasznie się ostatnio nad sobą użalasz. Masz plan i go realizuj, znasz realia i je wkalkulowałaś, a teraz po prostu plan realizuj. Masz faceta do pomocy, dacie radę.
Aga, nie marudz. Co by było jak byś na te maile nie musiała odpisywać, i na pocztę latać?
Ale co ja tu pisze, i tak nie odpisujesz:)
M
Och ja nie wiem, dlaczego od razu popadasz w przesadę, głupia blondynka, lecąca na forsę. Tak jakby posrodku nie było nic. Przekornie napisała – podjęłaś decyzję, teraz są jej konsekwencje. To proste. Głowa do góry – jesteś przecież mądrą dziewczynką
Aga, pociesz się, że dzieci podrosną, nie będziesz wstawała, firma się rozkręci, Ty nabierzesz wprawy i będzie git. Buziaki.
dobra, już nie marudzę. To był PMS!!!!
PIERWSZY PO PORODZIE!