Akuś, prawda, mam taki zapiernicz, że nie mam czasu na nic. DOSŁOWNIE.
Pomoc do KrzyCZtofa (owszem KRZYK to jego główne zajęcie, nie wiedzieć czemu, łolaboga) wzięta. Do sklepu już też. W ciągu miesiąca sprzedaż wzrosła dwukrotnie a ja nie nadążam latać na pocztę ani zamawiać u producentów. Wprowadzam nowe marki i naprawdę śniło mi się, że miałam sieć sklepów w całej Polsce…
Zwariowany świat.
B. się wścieka niestety. Odbija się to na nas, na tym, że w łóżku lądujemy rzadko osiągając niestety średnią krajową
. Dlatego jeszcze trochę i wezmę do pomocy następną osobę, bo jednak nie wszystko da się zrobić online. W końcu najbardziej zależy mi na mojej rodzinie i nie mam zamiaru rozwalić wszystkiego z powodu “biznesu”.
Pytanie… czy daje to satysfakcję?
Hell yeah!
Nie będę cytować maili, które dostaję, ale uwierzcie i ja wierzę w to, że będzie DOBRZE
Cieszę się, gratuluje, pozdrawiam:)
Ja też bardzo się cieszę. Gdybyś potrzebowała jakiejś pomocy, pisz
No nareszcie coś skrobnęłaś… bo stałych czytelników zaniedbałaś strasznie;)… Najważniejsze, że jest dobrze. Cieszę się i ściskam:)
ja też się cieszę Kochana! Z tą pomocą no co ja mogę tu powiedzieć – w końcu zadbałaś o siebie
Widzisz, widzisz?
Świetnie, że tak się to układa. Widać prawda, że początki najtrudniejsze.
Pytanie – a jak jest ta średnia krajowa? Bo mam wrażenie, że ja jestem nawet poniżej, ale to nic nowego, prawdaż.
A masz jeszcze te czarne kabareteczki czarne? Bo pilnie potrzebuję na pażdziernikowe wyjście?
Fajnie, że się znowu odezwałaś.
fajnie, że o mnie pamiętacie jeszcze
Dzieje się tyle, że serio… nie wiem jak się nazywam
Akuś – kabaretki są.
A średnia krajowa to podobno 2-3 razy w tyg
ale osobę do pomocy w osiągnięciu sredniej krajowej?
2-3 razy w tygodniu ??? To całkiem nieźle
No, to jestem grubo poniżej. I też żyję…
Ja to w ogóle jestem poniżej czegokolwiek – celibat.
A mnie zmeczenie nie pozwala nawet zblizyc sie do sredniej krajowej i raczej predko to sie nie zmieni, zreszta nie zalezy mi wlaściwie
Agus ja z tymi szmatkami to sie zdaje na Ciebie, daj co uwazasz i powiedz ile zaplacic. Buziol
Pani Kochana, napisałaby Pani co?
No, napisałaby, co?