Jest tu kto? Ale w sumie co się dziwić, nie ma sensacji, nie ma ludziów… hehe. Gdzie te tłumy za czasów podwiatr
Kupiłam sklep w Zabrzu. Jutro rusza produkcja mojej marki. Własnej. Jestem z siebie dumna.
Szukamy na cito opiekunki, bo nam niania do Portugalii wybywa na rok…
Schudłam, bo nie jem mącznych rzeczy, w końcu mieszczę się w moje stare spodnie, ale jeszcze 2 pary czekają, które lubię, zatem jeszcze 2 kg.
A jednak zapodam sensacje na koniec…
Mój ojciec jest zobrączkowany od maja (dowiedziałam się dwa dni temu), rzucił studia i nie będzie już księdzem, a moja madre… od 3 dni. Wyszła za fajnego gościa, ale nikomu nie powiedziała, że to robi.
Szczena mi opadła. Bardzo nisko.
Jeszcze mocno musi to we mnie siedzieć, bo sny mam nietęgie.
Gratulacje. Piękne i szczee słoneczne z nad morza.
Rodzice zaskakują?
To dobrze.
Znaczy sie – młodzi.
A my?
Jacy?
No i masz sensację:)))
Mick – ale Ci dobrze… Urlopik, ja już o swoim dawno zapomniałam.
Anonimie – no fakt