just trying

permanentna psychomachia

balans na krawędzi Październik 12, 2011

Filed under: to co w głowie — agu @ 10:02 pm

Moja córka jeszcze nie czyta…
- nie lubię się uczyć mama. Nie chcę i będę kiedyś z kimś, kto będzie za mnie wszystko czytał…
Śmiać się czy płakać?
Krzych za to w końcu opanował nocnik i sypie tekstami, od których naprawdę mam wrażenie, że to bystry chłopak jest.
Zastanawiam się bardzo nad tym jak tych dwoje będzie się rozwijało w przyszłości.
W końcu mają różnych ojców. Jeden z nich 3 razy zdawał maturę, drugi niedługo będzie habilitowany…
Ale mamę mają jedną.. i po tej mamie to raczej nerwy i niecierpliwość oraz niskie poczucie wartości.
Kurde, w dodatku mam dla nich tak mało czasu.
A koleżanka po fachu rzekła wyraźnie: albo matkowanie albo biznes.
Czy to da się w ogóle połączyć?

 

One Response to “balans na krawędzi”

  1. Ania-usa Powiedział/a:

    Jasne ,ze da sie to polaczyc. Gdyby sie nie dalo, kobiety wciaz siedzialyby w chatach i gotowaly strawe dla mezow , karmiac wiszace przy cyckach dzieciory.:)))

    Agu- chyba skonczyla mi sie waznosc zaproszenia. Poprosze raz jeszcze, ( chyba to od Ciebie bylo….)


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.