Wnioskuję o to, żeby mi ktoś wypełnił wniosek. Bosszzz, jak ja tego niecierpię…
pierwszy model mojej marki sprzedaje się jak świeże bułki, kolejne w opracowaniu. No muszę to dofinansować, bo przecież nie będę kapać po 1 modelu co dwa miechy.
Stówkę potrzeba mi. Dziwnie mi z tą kwotą. Duża taka, ale cóż, ambicje też duże.
Dzisiejszy wykład dotyczący oprogramowania magazynowego uświadomił mi jak bardzo już nam tego trzeba, żeby zapanować nad tym co się dzieje.
Nie poddam się, o nie!
Dobrze będzie. Musi być.
Mija 6 lat. To już za kilka dni. Pierwsze spotkanie, byliście wtedy ze mną. Jechałam jak szalona do faceta, który miał być plastrem. To najdłuższy związek mojego życia. Minęłam pechową granicę i póki co mój facet mówi mi w środku nocy: “kocham Cię”. Zaczął ostatnio dopiero jakoś. Dziwne… bo zaczął wtedy, kiedy ja się jakoś tak wyluzowałam i nie spinam się każdego dnia, żeby mój związek był idealny. Robię swoje.
Rzadziej się kochamy, dużo gramy w planszówki, rozmawiamy, pijemy sporo herbaty z miodem i cytryną.
Oby tak dalej…
to juz 6 lat? ale jak pomysle to sie zgadza, bo moj Kuba ma juz 7 a zaczelam pisac/czytac , cos po Jego urodzinach. Kciuki za TERAZ
no właśnie, samej mi trudno uwierzyć, zlecało nieziemsko szybko…